Co cechuje dobrego architekta?

Nie zapowiada się, by popyt na usługi architektów mógł zmaleć. Obecnie dużo rodzin preferuje domy jednorodzinne, dlatego porzucają mieszkanie w blokach i decydują się na budowę domu. Jest to na tyle duże przedsięwzięcie w życiu większości ludzi, że zanim się na to zdecydują, wszystko musi być dokładne zaplanowane – i dobrze! Sporządzając wcześniej kosztorys oraz sumiennie przygotowując cały proces, zmniejszamy ryzyko wystąpienia nieprzyjemnych niespodzianek. W całym tym przedsięwzięciu powinien nam towarzyszyć rzetelny architekt, który sprosta naszym oczekiwaniom i celująco wywiąże się ze swoich obowiązków. Czym cechują się najlepsi architekci?

W przypadku wielu zawodów bardzo ważne jest wcześniejsze wykształcenie. Tak samo jest w przypadku architektów. Szeroka wiedza z tego zakresu co prawda nie zaprojektuje za nas budynku od A do Z, ale stanowi podstawę i bywa nieoceniona. Przyszli architekci często decydują się na studia inżynierskie na uczelniach technicznych takich jak Politechnika Warszawska lub Gdańska.

Drugim kluczowym aspektem w branży architektonicznej jest doświadczenie. Wiele osób zatrudniając architekta, prosi go najpierw o pokazanie swojego portfolio z wykonanymi projektami. Z tego względu jest to rzeczą niezbędną i bezpośrednio świadczy o nabytym doświadczeniu. Zaufanie można także budować, pokazując potencjalnym klientom już wybudowane domy, które powstały zgodnie z naszym projektem.

Jak w każdym zawodzie, warto dbać o swój wizerunek i ciepłe relacje z klientami. Pozytywna osobowość i widoczne zaangażowanie w każdy projekt na pewno zaowocuje w przyszłości klientami z polecenia. To właśnie jeden ze sposobów, jaki wybierają osoby szukające godnego zaufania architekta.

Inną możliwością znalezienia usługodawcy są oczywiście ogłoszenia zamieszczane w internecie. Jest to także zdecydowanie najszybszy sposób – wystarczy wpisać w wyszukiwarce frazę typu „architekt wnętrz Suwałki” i porównać oferty lokalnych wykonawców. W tym przypadku warto zadbać o swój wizerunek w internecie – zachęcać zadowolonych klientów do wystawiania pozytywnych opinii po zakończonej współpracy oraz założyć przejrzystą i schludną stronę internetową.

Manicure hybrydowy krok po kroku

Nie ma wątpliwości, że manicure hybrydowy to prawdziwa rewolucja w dziedzinie trwałego malowania paznokci. W końcu panie mogą cieszyć się idealnymi paznokciami, bez odprysków i łamania przez kilka tygodni. Dzisiaj to najczęściej stosowana metoda dbania o płytkę paznokcia. Sprawdźcie, jak robi się taki manicure.

Co jest potrzebne do wykonania manicure hybrydowego?

Manicure hybrydowy można wykonywać w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych, na przykład wpisując w wyszukiwarkę hasło typu „manicure hybrydowy Mokotów”. Można także nauczyć się tej sztuki i robić go samodzielnie w domowym zaciszu. W tym celu musimy nabyć konkretny sprzęt, taki jak:

– lampa do utwardzania lakieru hybrydowego,

– lakier podkładowy, tzw. hard base,

– lakiery hybrydowe,

– lakier nawierzchniowy,

– pilniki, waciki, patyczki, kopytko,

– zmywacz do manicure hybrydowego.

Etapy nakładania manicure hybrydowego

W pierwszej kolejności należy odpowiednio przygotować płytkę paznokci. Trzeba dokładnie odsunąć skórki przy użyciu specjalnych patyczków oraz wyrównać i wygładzić całą płytkę – najlepiej pilnikami. Płytka paznokcia musi być też zmatowiona i do tego przyda się tzw. blok polerski oraz odtłuszczona tzw. cleanerem.

Sam manicure hybrydowy przebiega w kilku etapach. Najpierw nakłada się hard base i ten lakier utwardza się pod specjalną lampą. Następnie nakłada się dwie warstwy lakieru kolorowego i każdą także utwardza się pod lampą. Na końcu nakłada się hard top, który uwydatnia kolor.

I tyle. Właśnie tak wygląda tworzenie manicure hybrydowego. Cały zabieg trwa nie dłużej niż godzinę i wystarcza na kilka tygodni. To dlatego kobiety tak chętnie się na niego decydują. Dłonie są przecież naszą wizytówką i należy o nie dbać.

Jeśli chcesz wykonywać manicure hybrydowy w gabinecie kosmetycznym, to wybieraj takie, w których pracują stylistki paznokci, które mogą pochwalić się ukończonymi kursami w tym zakresie. Tylko otrzymane certyfikaty są dokumentem potwierdzającym najlepszej jakości fachowość.

Jak zostać agentem ubezpieczeniowym?

Nie ma wątpliwości, że agent ubezpieczeniowy to jeden z zawodów przyszłości. Wszystko dlatego, że stale wzrasta świadomość Polaków w kwestii zabezpieczania swojego majątku, zdrowia, a nawet życia. Wykonywanie tej profesji wiąże się też z pewnym prestiżem społecznym. To dlatego od kandydatów na takie stanowisko czy osób, które chciałyby prowadzić własną agencję ubezpieczeniową, wymaga się określonych cech i kwalifikacji.

Okazuje się, że agentem ubezpieczeniowym może zostać każdy, kto tylko posiada wykształcenie średnie. Wszystko dlatego, że tutaj o wiele bardziej liczą się konkretne szkolenia na agenta ubezpieczeniowego, a więc specjalistyczna wiedza i umiejętności. Takie nabywa się na dedykowanych kursach aniżeli na uczelni. Warto dodać, że szkolenia na agenta ubezpieczeniowego najczęściej oferują potencjalnym pracownikom same agencje ubezpieczeniowe albo franczyzodawcy, jeśli przyszły agent ma zamiar prowadzić samodzielną placówkę tego rodzaju.

Co więcej, przyszły agent ubezpieczeniowy musi zdać z pozytywnym wynikiem specjalny egzamin, jaki przeprowadzany jest przez towarzystwo ubezpieczeniowe. Dopiero wtedy może pochwalić się uzyskaniem ważnej licencji, która upoważnia go do realizowania obowiązków związanych z jego pracą.

Pamiętajmy również, że kandydat na agenta ubezpieczeniowego musi posiadać pełną zdolność do czynności pracy, nie może być też karany za umyślne przestępstwa przeciw zdrowiu i życiu. Nie może by także skazany za przestępstwa przeciwko ochronie informacji, mieniu czy obrotowi gospodarczemu.

Jak należy sprzątać po zwłokach?

Śmierć jest zawsze przykrym wydarzeniem, a rodzina pogrążona w smutku nie zawsze daje sobie radę z wszelkimi sprawami organizacyjnymi. Należy przecież załatwić godny pochowek i uprzątnąć miejsce, w którym doszło do zgonu. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że nie każdy umiera w szpitalu albo we własnym łóżku podczas snu. Czasem śmierć jest tragiczna, nierzadko towarzyszą jej nieprzyjemne widoki.

W każdym przypadku należy dokładnie sprzątnąć po zwłokach. Nie ma z tym większego problemu, jeśli ciało zostaje znalezione od razu i jest w stanie na tyle dobrym, że wystarczające jest dokładne wyczyszczenie łóżka. Co jednak w sytuacji, kiedy nieboszczyk leżał w pomieszczeniu przez długi czas, a jego ciało już uległo rozkładowi? Co wtedy, gdy część pomieszczenia zalana jest krwią, płynami ustrojowymi albo fekaliami? Najbliżsi z całą pewnością z takim problemem nie poradzą sobie samodzielnie.

Wtedy należy wezwać fachową pomoc. Na szczęście na terenie całego kraju działają profesjonalne firmy, dla których sprzątanie po zgonach jest istotą zawodowego funkcjonowania. To oni nie tylko sprawnie, a przede wszystkim bezpiecznie dla osób żyjących wyczyszczą zainfekowaną zwłokami powierzchnię. Weźmy pod uwagę, że w mieszkaniu, w którym doszło do zgonu, panuje nie tylko ogrom zarazków, roztoczy i toksyn – w tym trupi jad, który może stanowić zagrożenie, dla tych, którzy żyją, ale również okropny fetor, który jest tak silny, że ciężko jest się go pozbyć domowymi sposobami.

Profesjonalna firma użyje właściwych specyfików, dzięki którym pomieszczenie będzie sterylne. Bardzo często wykorzystywany jest zabieg ozonowania, który jednocześnie pozwala zniwelować nieprzyjemny zapach. Ten wprost wżera się w meble, ściany i podłogi, przez co tradycyjne mycie czy ustawienie odświeżacza powietrza nie jest wystarczające.

Cieszy fakt, że w Polsce działają firmy, które odciążają rodziny od przykrego obowiązku sprzątania po zwłokach bliskiej osoby. Dzięki temu pogrążeni w żałobie mogą przeżywać ją należycie, a nie zamartwiać się działaniami praktycznymi, które do przyjemnych nie należą.

Okna drewniane czy plastikowe?

Dzisiaj można już śmiało powiedzieć, że wybór dotyczący rodzaju okien, jest tylko i wyłącznie kwestią gustu. Zarówno okna drewniane, jak i te plastikowe są bardzo dobre i w pełni spełniają swoją funkcję. Możemy jednak wyróżnić ich poszczególne zalety, dzięki czemu wybór będzie dla Was łatwiejszy.

Wiodący producent okien zaznacza, że okna drewniane i okna plastikowe, jeśli tylko wykonane są odpowiednio, są idealnie szczelne i mają podobne parametry, jeśli chodzi o ich akustyczność. Tak samo sprawa wygląda, kiedy pod uwagę weźmiemy wentylację grawitacyjną. Wszystkie okna mają zapewniać dzisiaj współczynnik infiltracji na poziomie 0,3 – takie są normy.

Kwestie utrzymania

O okna drewniane zapewne trzeba nieco bardziej dbać. Co jakiś czas ramy warto impregnować. Są za to cieplejsze i bardziej odporne na brud oraz działanie promieni słonecznych. Ramy plastikowe słabej jakości niestety mogą żółknąć. Do obu typów trzeba również dobierać właściwe środki pielęgnacyjne.

Ogromne znaczenie dla ram okiennych mają wspomniane już promienie słoneczne. Producent okien potwierdza, że ramy ciemne szybciej się nagrzewają, ale to te plastikowe mogą się niestety odkształcać. W przypadku okien drewnianych nawet kiedy zniszczy się ich powłoka, można je śmiało naprawiać, podejmować się renowacji. Okna plastikowe będą po prostu do wymiany.

Cena okien

Na rynku można znaleźć dobre okna drewniane oraz plastikowe w podobnej cenie. Uznaje się jednak, że nieco lepszej jakości, a więc i droższe są okna z ramą drewnianą. Przed wyborem producenta, z całą pewnością warto porównać co najmniej kilka ofert. Przydaje się też chociażby podstawowa wiedza dotycząca funkcji, jakie mają spełniać okna oraz parametrów, jakie mają posiadać. Każdy rzetelny producent okien powinien szczegółowo odpowiadać na nasze pytania. Pamiętajmy też, że zaskakująco niska cena to nie efekt specjalnej promocji. Niestety najczęściej wiąże się z kiepską jakością wyrobu.

Ukraińska sprzątaczka o pracy w Polsce

Ukraińcy, którzy przyjeżdżają do Polski w celach zarobkowych, najczęściej otrzymują pracę w branży budowlanej, sektorze usług sprzątających albo innym, dla którego charakterystyczna jest praca fizyczna. Dzisiaj przybliżymy Wam obraz ukraińskiej sprzątaczki, która od wielu lat zajmuje się porządkami w naszych domach. Zapewniamy, że niektóre z jej opowieści są naprawdę zatrważające. Zresztą, przeczytajcie sami.

Alina ma 36 lat. W Polsce pracuje już ponad 15 lat. Jak sama mówi, zna już chyba każdy polski dom i widziała prawie wszystko. Nic ją już nie szokuje, nic nie robi na niej specjalnego wrażenia. Ocenia, że polskie domy są standardowe, ale zdarzają się dziwne przypadki i dziwni właściciele.

Kiedyś otrzymała zlecenie od prawnika, któremu miała raz w tygodniu sprzątać gabinet i raz na dwa tygodnie prywatne mieszkanie. Prawnik okazał się żądnym wrażeń kawalerem i przywitał ja nago, już w drzwiach proponując seks. Oczywiście nie skorzystała i straciła to zlecenie.

Alina najbardziej nie lubi sprzątać sypialni i pokoików dzieci. Znaleźć tam można prawdziwe cuda, a ogryzki, papierki po batonach i brudne skarpetki to standard.

Sprzątaczka wspomina również o samym podejściu Polaków do takich jak ona. Niektórzy oddają jej stare ubrania, które nadają się jedynie na ścierki do kurzu. Zawsze z uśmiechem bierze i dziękuję, ale potem wyrzuca do śmieci. Polacy uznają, że na Ukrainie jest bieda, bo rzeczywiście jest, ale nie do tego stopnia, by chodzić w dziurawych bluzkach czy poplamionych spodniach.

Alina wspomina również jedno ciekawe zlecenie. Miała przychodzić do starszego pana, ale wcale nie po to, żeby sprzątać. Przychodziła dwa razy w tygodniu, pan stawiał jej obiad na stole, potem deser i kawę. Jej praca polegała na tym, że spędzała z nim czas. Pan był samotny i potrzebował uwagi. Nie chciał sprzątania, robił to doskonale sam, chciał po prostu zdobyć przyjaciółkę, w którą mógłby wieczorami pogawędzić. Alina rzeczywiście zaprzyjaźniła się z nim i spotykała ze szczerą przyjemnością. Nie brała za to pieniędzy. Pan zmarł rok temu i to Alina organizowała mu pogrzeb.

Historii jest wiele, najczęściej z pracodawcami ma układ czysty. Pobiera opłatę za każdą godzinę pracy albo za całe zlecenie. Ceny ustalane są najczęściej indywidualnie. Za sprzątnięcie około 50-cio metrowego mieszkania Alina bierze średnio 100 złotych. Ściera kurze, myje armaturę i podłogi, odkurza. Za mycie okien pobiera dodatkową opłatę. Miesięcznie zarabia około 2 500-3 500 złotych. Ma co z tymi pieniędzmi robić. Na Ukrainie zostawiła swoją córkę, która mieszka z babcią i ciocią.

Alina w Warszawie na swoje utrzymanie wydaje jakieś 1 500 złotych, wynajmuje kawalerkę razem ze swoją przyjaciółką. Resztę pieniędzy wysyła do bliskich. Córka już niedługo zamierza do niej dołączyć i tutaj w Polsce pójść na studia. Obie nie widzą przyszłości w swojej ojczyźnie. Zatrudnianie cudzoziemców w Polsce daje im bezpieczeństwo i godne warunki życia. Alina nie czuje ciężaru konkurencji na swoich plecach. Sprząta w Polsce już tak długo, że zdążyła zdobyć rzeszę zadowolonych klientów, a tych nowych zdobywa przede wszystkim z polecenia. Nie dziwi się jednak, że jej rodacy wręcz szturmują granice, by tylko móc zacząć życie w Polsce. Tutaj jest po prostu lepiej, na Ukrainie nie ma niestety perspektyw.