Trener personalny – mentor czy przyjaciel?

Uznaje się, że trener personalny to zawód przyszłości. Wpływ na to ma przede wszystkim coraz większe zainteresowanie sportem i zdrowym stylem życia Polaków. Aktywne ćwiczenia przy współpracy z tego rodzaju fachowcem są dzisiaj wręcz modne, prestiżowe i to właśnie celebryci zaczęli ów trend upowszechniać.

Okazuje się, że trener personalny nie jest dzisiaj już tylko nauczycielem. Wymaga się od niego tak naprawdę dużo więcej. Osoby o niskiej motywacji, zrezygnowane, nie wierzące we własne siły liczą na to, że trener je zdopinguje, wyzwoli energie, stanie się wręcz psychologiem, dzięki któremu poprawi się ich samopoczucie i zapał do wykonywania ćwiczeń.

I rzeczywiście tak to trochę jest, ponieważ trener, który ukończył profesjonalny kurs trenera personalnego potrafi na tyle zmotywować dana osobą, iż ta zaczyna wykazywać doskonale efekty pracy fizycznej w szybkim czasie, i o to przecież chodzi.

Ponieważ trener jest bardzo często niezwykle komunikatywny, towarzyski i otwarty w kontaktach towarzyskich to bardzo szybko zrównuje sobie sympatię innych. Ponieważ jest empatyczny i cierpliwy traktujemy go niemalże jak przyjaciela. To wręcz ideał biorąc pod uwagę kontakty międzyludzkie.

Warto jeszcze zaznaczyć, że trener personalny jest niejako autorytetem dla ćwiczącego. Przecież to on zna nie tylko techniczne aspekty wykonywania poszczególnych ćwiczeń, ale dobiera dla nas trening patrząc na predyspozycje, możliwości i oczekiwania. Musimy mu ufać a patrząc na jego aktywność fizyczną i sportową sylwetkę nie mamy już wątpliwości, że oddaliśmy się „w dobre ręce”. Jeśli trener personalny nie będzie dla nas przykładem to znak, że należy poszukać innego specjalisty. Mamy uczyć się od najlepszych, wedle subiektywnych odczuć. Ćwiczenia nie mają być katorgą a przyjemnością, której zwieńczeniem będzie osiągnięcie zamierzonego efektu.